Wrażliwość, duchowość i luksus w biznesie – reaktywujemy pełen mocy i wskazówek wywiad z Agnieszką Smektałą

W 2019 roku, kiedy zaczynałam rozwijać swoją markę kreatywną, zapytałam Agnieszkę Smektałę, autorkę “Kosmicznej Księgi Duszy” o to, jak ona łączy swoje kluczowe jakości i wartości, oraz dzięki jakim decyzjom doprowadziła swoje projekty artystyczne do sukcesu.

Agnieszka jest twórczynią marek Inzpirea i Empirea, pięknego dowodu na to, jak można połączyć sztukę, emocje i rozwój duchowy w biznesie. 

Dzisiaj przypominamy tę rozmowę, żebyś mogła_mógł ją lepiej poznać i zainspirować się do kreowania własnej marki.

Psssst! JUŻ JEST! “KOSMICZNA E-KSIĘGA DUSZY”, którą możesz czytać w swoim smartfonie oraz workbook z mnóstwem inspiracji, w którym znajdziesz też gościnnie moje wskazówki.

Martyna Friedla: Stworzyłaś marki Inzpirea i Empirea. Jakie są relacje między nimi i jakie są źródła ich powstania? (Pytanie uzupełniające: Jaka historia przywiodła Cię do tego miejsca?).

Agnieszka Smektała: Inzpirea jest marką biznesową, Empirea moją marką artystyczną. Zaczęłam budować je w tym samym momencie, ponieważ chciałam sama przed sobą potwierdzić, że zależy mi w życiu na równowadze – aby moja strona biznesowa i artystyczna uzupełniały się, aby każda miała równorzędną przestrzeń i harmonizowały jedna drugą. 

Inzpirea pochodzi od słowa „inspiracja”, które etymologicznie związane jest z boskim natchnieniem. Moją intencją było stworzyć markę, która będzie poruszać się w biznesie, uwzględniając nie tylko najlepsze praktyki biznesowe, ale także inteligencję emocjonalną i duchową. Inzpirea oferuje usługi edukacyjne, kreatywne i doradztwo dla tych, którzy potrzebują wsparcia w budowaniu strategii marki. 

Empirea etymologicznie pochodzi od słowa Empireum, co oznacza najwyższą część nieba, siedzibę boskiej energii. Moją intencją było, aby moja sztuka przybliżała to, co ludzkie i boskie, niczym tęcza, która łączy niebo i ziemię – stąd czasami dodaję sobie przydomek Iris – Empirea Iris. Moim głównym środkiem wyrazu są śpiew, kolaże i zabawa słowem. Pomagają mi czuć się bosko i dzielić się tym z innymi. 

A jaka historia przywiodła mnie do stworzenia tych marek? Po 8 latach w pracy w dużej firmie, przyznałam w końcu sama przed sobą, że jestem bardzo zmęczona tempem środowiska biznesowego i mimo iż bardzo swoją pracę lubiłam, zdecydowałam się na rok przerwy tzw. gap year, podczas której żyłam z oszczędności. Pomysły na stworzenie własnej marki przyszły do mnie w czasie przerwy. Zdecydowałam się wówczas, aby dać szansę swoim pomysłom i wdrożyć je w życie, korzystając z oszczędności, które jeszcze miałam. W moim pomyśle wspierali mnie mój partner, rodzina i przyjaciele.

Jak rozumiesz pojęcie marki luksusowej i dlaczego promujesz rozwój marek w tym zakresie? 

Marka luksusowa to marka, która jest jednocześnie pożądana i zyskowna. Jest pełna emocji i starań – jest spotkaniem dwóch marzeń. Z jednej strony jest to spełnienie marzenia konsumenta (wkracza do pięknego świata marki, inwestuje zarobione pieniądze w spełnienie własnej potrzeby lub potrzeby osoby, którą obdarowuje), a z drugiej strony jest to marzenie twórcy marki, który wiele lat doskonali swój produkt, ryzykuje, rozwija się biznesowo, aby móc oczarować konsumenta i nawiązać z nim więź. 

 

Jestem związana ze światem marek luksusowych od ponad 10 lat (przyp. rozmowa jest z 2019 roku). Pracowałam dla LVMH – Moët Hennessy Louis Vuitton – największego koncernu marek luksusowych w Londynie, Pradze i Warszawie. W ramach Inzpirea doradzam w budowaniu strategii marki firmom i osobom, które chcą inspirować się filozofią marek luksusowych w budowaniu modelu biznesowego. Współpracuję z dojrzałymi markami, start upami czy artystami. Praca z markami luksusowymi nauczyła mnie, że jakość, kreatywność, marketing emocji i konsekwencja opłaca się biznesowo. Chcę się tym doświadczeniem dzielić i wspierać innych w doskonaleniu własnej marki i w doskonaleniu siebie – jako managera czy przedsiębiorcy – kreatora marki.

Czy na Twojej drodze zawodowej pojawiły się momenty szczególnie zapadające w pamięć? Nietypowe spotkania, lekcje i wyjątkowe osobowości, o których warto byłoby wspomnieć? 

Na każdym etapie ścieżki zawodowej pojawiają się takie kluczowe momenty. Kiedy rozpoczynałam swoją pracę dla LVMH w Londynie, jednym z pierwszych projektów, w które byłam zaangażowana było przygotowanie walentynkowej akcji marketingowej dla szampana Moët & Chandon i domu handlowego Harrods. Praca dla tak wyrafinowanego Klienta była dla mnie dużą inspiracją i nauką profesjonalnego sznytu. W czasach, kiedy piastowałam funkcję Brand Managera na rynku czeskim, wyjątkowym zwieńczeniem wysiłków marketingowych była organizacja corocznego balu Moët & Chandon podczas międzynarodowego Festiwalu w Karlowych Warach. Podczas jednego z tych wydarzeń prezentowaliśmy podczas balu kolekcję modową zaprojektowaną przez Johna Malkovicha. Modelami zostali znani i pożądani czescy aktorzy – to były niesamowite emocje! Co roku podczas balu gwiazdy podpisywały butelkę Moët & Chandon, którą przekazywaliśmy do licytacji na cele charytatywne. Udało mi się wraz z zespołem zyskać na butelce podpisy takich artystów jak wspomniany John Malkovitch, Jude Law, Hellen Mirren czy Adrian Grenier. Bal Moëta stał się jednym z najbardziej pożądanych wydarzeń czeskiej society. Generowaliśmy świetne wyniki PR-owe w prasie i telewizji. 

Z wyjątkową radością wspominam także współpracę z Designblokiem – największym festiwalem designu  w Europie Środkowo-Wschodniej, który odbywa się w Pradze. Wraz z założycielami tworzyliśmy pomysły na pokazanie w świecie dizajnu marek szampana Dom Perignon i Veuve Clicquot. Współzałożycielka Jana Zelinski została uznana przez czeski magazyn Forbes za jedną ze 100 najbardziej wpływowych kobiet w Czechach. Wspominam ją jako osobę otwartą, wrażliwą, kreatywną i zaangażowaną w tworzenie festiwalu i pomysłów, aby marki partnerskie wyciągały ze współpracy wartość. Kiedy pracowałam w Polsce, zawodowy czas także obfitował w rozwój nietuzinkowych, inspirujących znajomości. 

Ciężko wszystkie wymienić – chyba dałaś mi pomysł na napisanie kolejnej książki. 

Chyba najbardziej cenne jest to, że część zawodowych znajomości przerodziła się w przyjaźnie, które jak wiemy, są ogromnym wsparciem w rozwoju i mocno nas kształtują. Wymienię m.in. Annę Marię Komierowską i Ulę Wiszowatą. Z Anią wspaniale wspominam m.in. wspólną pracę nad kolacją pod patronatem szampana Dom Pérignon i Vogue Polska. Tu można obejrzeć link: https://www.vogue.pl/g/880/kolacja-vogue-polska-i-dom-prignon   Uroczysta kolacja odbyła się w Łazienkach Królewskich. Jej motywem przewodnim była polska kreatywność, a hasło imprezy brzmiało: pijmy gwiazdy pod gwiazdami. Goście świętowali też sukcesy naszych artystów na arenie międzynarodowej. Wśród nich znaleźli się twórcy nagrodzonej w Cannes „Zimnej wojny”. Z Ulą poznałyśmy się podczas naszej prelekcji na temat marek luksusowych dla studentów SGH. Ula pracowała wcześniej w Chanel w Nowym Jorku, przybyła do Polski i w tamtym czasie tworzyła portal Fashion Biznes. Na Ulę zawsze mogę liczyć – na feedback przyjacielski, zawodowy, biznesowy. Jej energia i podejście do życia są dla mnie inspiracją. Przychodzi mi do głowy jeszcze wiele niesamowitych postaci, ale wtedy nie przejdziemy do kolejnych pytań!

Prowadzisz warsztaty dla przedsiębiorczych. Wśród nich zaintrygował mnie “Brand Zenctuary” – czemu służy i do kogo kierujesz jego program?

Widzę marki jako dużo szersze pojęcia niż tylko motory sukcesu komercyjnego. Marka może być dla biznesu tym, czym dla człowieka jest dusza. Poprzez budowanie mocnej, świadomej, pięknej i zrównoważonej marki pomagamy kształtować pozytywne wartości w świecie,  który nas otacza. Traktujmy proces tworzenia marki z uważnością i z miłością.

Warsztat Brand Zenctuary jest dla tych, którzy w procesie kreacji strategii marki, chcą uwzględnić inteligencję duchową. Korzystamy wówczas z Klientem z takich narzędzi jak np. medytacja, praca z mantrami. Zależy od stopnia otwartości i ciekawości Klienta. Korzystam także ze wsparcia zewnętrznych ekspertów np. sprawdzenie nazwy pod kątem numerologii, zamówienie rytuału na powodzenie np. w klasztorze Nangzhig w Tybecie, wspierajc jednocześnie społeczność lokalnych mnichów. Są marki, które nie tylko w procesie kreacji chcą skorzystać z „duchowej inspiracji”, ale wręcz chcą inteligencją duchową emanować na zewnątrz w swojej komunikacji czy poprzez produkt – usługę. Chcą pokazać, że są świadome na tym poziomie i tym zaskarbić sobie serce konsumenta. W zeszłym tygodniu prowadziłam burze mózgów dla przedsiębiorczej ekipy w Berlinie, którzy chcą w swoim portfolio stworzyć usługę adresowaną do Lightworkerów. 

Kto jest zainteresowany używaniem inteligencji duchowej w biznesie? Obserwuje coraz większe otwarcie. Wydzieliłabym dwie podstawowe grupy. Pierwszą grupę nazywam „Wrażliwe przedsiębiorcze”. Są to kobiety, dla których ważny jest samorozwój, chcą poprzez pracę zawodową budować wartości np. budowanie długofalowych relacji opartych na szacunku, wzajemnej motywacji, tworzenie biznesów społecznie i ekologicznie odpowiedzialnych. Szczególnie w czasie np. urlopu macierzyńskiego lub wakacji czy gap year mają przestrzeń na głębsze myślenie o sobie i o tym, co chcą w biznesie tworzyć z głębi serca. Drugą grupę nazywam „Miejskimi jednorożcami”. Są to wolne duchy, kolorowe kwiaty, które chciałyby nadać swoim artystycznym czy biznesowym ideom nadać więcej struktury czy biznesowego sznytu. Same rozwijają się intensywnie na ścieżce samorozwoju i chcą spójnie rozwijać się na ścieżce zawodowej. Czasami brakuje im wiary, że uda się ich piękne marzenia przekuć na sukces komercyjny. Obawiają się, aby ich empatia i wrażliwość nie wypaliły się w  kontakcie z często twardym światem biznesowych realiów. 

Refleksjami na temat połączenia biznesu i rozwoju duchowego dzielę się głębiej w mojej książce „Kosmiczna Księga Duszy” w rozdziale „Biznes duchowo odpowiedzialny”. Refleksjami na temat połączenia marketingu i samorozwoju dzielę się w opublikowanym niedawno światowym raporcie dóbr luksusowych stworzonym przez Alto Partners. Raport pobrać można na stronie internetowej, moja wypowiedź „Luksus jako samorealizacja” znajduje się na stronie 7. https://altopartners.com/news/2019-digitisation-and-the-democratisation-of-luxury

W Polsce i na świecie rynek samorozwoju rozwija się. Biznes medytacji i mindfulness przekroczył na świecie wartość miliarda dolarów (ciekawe marki np. Mindvalley czy apka do medytacji Headspace). W Polsce sam rynek ezoteryczny szacowany jest na około 2 miliardy zł (przyp. stan sprzed 3 lat). Oczywiście fakt, że ktoś oferuje usługi ezoteryczne, nie oznacza, że wiąże się to z autentycznym rozwojem duchowym. Niemniej cyfra ta dla mnie pokazuje zainteresowanie konsumentów tą tematyką. Dla porównania rynek gier w Polsce szacuje się także na wartość około 2 miliarda pln.

W różnych miejscach w Twojej komunikacji pojawiają się Kroniki Akashy – co więcej, jeśli dobrze rozumiem, kreujesz marki z użyciem podpowiedzi z tego źródła. Jak się to odbywa i jakie wartości tutaj są dla Ciebie kluczowe? (Może kilka słów o samych Kronikach?)

Akasza z sanskrytu oznacza eter lub kosmiczne niebo. Ja lubię nazywać ją boskim internetem. Koncept Kronik Akaszy zakłada istnienie eterycznego wymiaru, w którym zapisane są informacje o nas. Są to informacje z perspektywy szerszej niż życie ziemskie – zakładają nasze istnienie także na poziomie duchowym i kosmicznym. Spotkałam się z porównaniem Kronik Akaszy do boskiej biblioteki dziejów, w której każdy z nas ma swoją księgę. Alexander Grey – malarz wizyjny – porównał Akaszę do Uniwersalnej Kreatywnej mocy, która łączy wszystkie istoty oraz do boskiej pajęczyny, która łączy wszystko. Laureat pokojowej Nagrody Nobla, naukowiec Erwin Laszlo czy autor Gregg Braden próbują wytłumaczyć fenomen Akaszy na podstawie fizyki kwantowej.

Nie ma co przywiązywać się do opisu – dla każdego ta boska przestrzeń może wyglądać inaczej. Poprzez odpowiednie dostrojenie się (np. poprzez medytację), możemy otworzyć się na informacje płynące z tej przestrzeni i otrzymać duchowe przewodnictwo. Zaintrygował mnie ten koncept kilka lat temu i postanowiłam eksperymentować – czy uda mi się połączyć z tą przestrzenią i czy uda mi się uzyskać ważne dla mnie informacje i wsparcie. W ważnych dla mnie kwestiach, moją intencją jest synchronizować się z polem Kronik Akaszy i proszę o podpowiedzi. Ponieważ lubię pisać – najczęściej odpowiedzi przychodzą do mnie poprzez zapis na kartce. Próbuję różnych form połączenia np. poprzez medytację, modlitwę, taniec, śpiew. Cały czas doskonalę się w tym narzędziu. Cały czas mam pokorę i mój racjonalny umysł czuwa – czy faktycznie otrzymuję boskie podpowiedzi? Nie mam pewności. Być może to tylko kwestia duchowej wyobraźni? Ważne jest dla mnie, że próbuję. Daje mi to radość, inspiracje i faktycznie spływa do mnie wiele kreatywnych podpowiedzi, które wykorzystuję w swojej pracy. W życiu zawodowym wykorzystuję zebrane doświadczenie biznesowe, inteligencję oraz intuicję – skąd płyną impulsy intuicji? Czy to jest podpowiedź z Kronik Akaszy czy może wewnętrzny mechanizm psychologiczny? Nie mam jednoznacznych odpowiedzi, ale wiem, że chcę to eksplorować i wiem, że chcę uwzględniać duchową perspektywę w moim życiu osobistym, artystycznym i zawodowym.

W drugiej połowie 2018 roku wydałaś wspomnianą piękną książkę “Kosmiczna Księga Duszy”. Czy chciałabyś opowiedzieć nam o niej nieco więcej?

Filarem do napisania książki była moja przygoda z Kronikami Akaszy. Można książkę nazwać moim duchowym pamiętnikiem, w którym dzielę się z czytelnikiem esencją ostatnich 7 lat intensywnych poszukiwań na drodze duchowej. Jest w niej rozdział poświęcony spojrzeniu na biznes przez pryzmat inteligencji duchowej. Opowiadam w niej także jakie kolejne sytuacje sprawiły, że zdecydowałam się odejść z pracy (mimo iż bardzo ją lubiłam), zrobić roczną przerwę od życia zawodowego, a następnie ruszyć ze swoim pomysłem na biznes. Można ją kupić na platformie „Żyj Bardziej” Mateusza Jasińskiego – skrót to www.ksiegaduszy.pl

Crowdfunding pozwala nam przybliżyć się do naszego marzenia, wystartować, opowiedzieć o naszym projekcie światu, nauczyć się stawiania pierwszych biznesowych kroków z naszym produktem, pomysłem, twórczością.

Zastosowałaś metodę crowdfundingu, aby wydać Księgę. Czy mogłabyś się podzielić z naszymi czytelnikami poradą w zakresie promowania swoich projektów tą metodą? Jak rozszerzyć zasięg i dotrzeć dalej ze swoim przesłaniem, skutecznie zachęcając do wspólnego wydania powieści? 

Uważam crowdfunding za świetne narzędzie. Pozwala nam przybliżyć się do naszego marzenia, wystartować, opowiedzieć o naszym projekcie światu, nauczyć się stawiania pierwszych biznesowych kroków z naszym produktem, pomysłem, twórczością. Crowdfunding pomaga także tworzyć społeczność wokół marki. Dobranie strategii kampanii crowdfundingowej to indywidualna kwestia. Nie sądzę, że jest jeden przepis na sukces. Najważniejsze to – wystartować, mieć odwagę mówić o swoich marzeniach, przedstawić go światu z punktu widzenia korzyści dla innych – w crowdfundingu potrzebujesz przekonać innych, aby zainwestowali w Ciebie i wykupili cegiełkę wspierającą Cię w zbieraniu Twojego budżetu.

Ja w mojej akcji crowdfundingowej korzystałam z różnych narzędzi poszerzających zasięg komunikatu. Nie przeznaczałam dużych budżetów, ale dywersyfikowałam swoje inwestycje na różne kanały dotarcia i sprawdzałam, jakie dany kanał przynosi korzyści, aby wyciągnąć wnioski na kolejne inwestycje w komunikację. Sprawdzałam, jaki rodzaj komunikatu i jakie medium najbardziej angażuje grupę docelową:

– kampania na facebooku i instagramie z pomocą agencji Content Hero

– spoty radiowe w ChilliZet

– PRowe wywiady video, radio i prasa

– poprowadziłam warsztat o nazwie „Kosmiczna medytacja bogiń”w ramach tworzenia społeczności wokół wystawy artystycznej „Zapytaj Mokoszy” w gdańskiej Sztuce Wyboru

– spotkanie przedpremierowe z dyskusją z inspirującymi gośćmi

– transmisja na żywo z setów DJ-skich z moim vocalem na platformie Miracle Evening, którą zainicjował DJ Barillo. Dajesz słuchaczom muzykę, a jednocześnie informujesz o swoim projekcie i prosisz o wsparcie

Martyna Friedla: Dziękuję za Twój czas.

Jeśli interesuje Cię tematyka marek luksusowych i Kosmicznej Księgi Duszy zapraszam Cię na media Agnieszki Smektały:

https://www.facebook.com/profile.php?id=100003266397028

https://ambasadainspiracji.com/

 

Fragmenty Kosmicznej Księgi Duszy

POCZĄTKI

Moje życie układało się bardzo dobrze. Marzenia zamieniałam w plany. Realizowałam je jedno po drugim. Przeprowadziłam się z Ostrowa Wielkopolskiego do Warszawy, następnie mieszkałam w Mediolanie, Londynie i Pradze. Tempo nieustannie przyspieszało. Na horyzoncie pojawiało się coraz więcej celów. Poznawałam interesujących ludzi i piękne miejsca. Robiłam to, co kocham. Po pracy najczęściej bywałam tak zmęczona, że jedyne, na co miałam siłę, to serial i kieliszek wina zagryzany oliwkami. O gotowaniu nawet nie myślałam. Telefony od przyjaciół czy rodziny irytowały mnie, bo odciągały od zadań. Nie miałam czasu na spontaniczne rozmowy. W pewnym momencie poczułam, że biegnę tak szybko, aż zapomniałam, dokąd zmierzam. Pojawiły się złość i frustracja, smutek i brak chęci do życia.

(…)

Ćwiczenie inteligencji emocjonalnej sprawiło, że poczułam ogromną ciekawość duchową. Byłam zaskoczona, ponieważ przez wiele lat zdawało mi się, że jestem ateistką. Pamiętam rozmowy ze znajomymi, którzy opowiadali mi o swojej wierze w Boga. Zazdrościłam im, gdyż sama nie potrafiłam poczuć jego obecności w moim życiu. Książki psychologiczne ustąpiły miejsca takim pozycjom jak „Rozmowy z Bogiem”, „Podróże poza ciałem”, „DMT Molekuła Duszy”, czy „Kryształ i ścieżka światła: Sutra, tantra i dzogchen”. Lektury stały się inspiracją do poszukiwań empirycznych. Zaczęłam podróżować i brałam udział w praktykach poszerzających świadomość w różnych częściach świata. Inspiracje czerpałam między innymi od buddyjskich mistrzów takich jak Namkhai Norbu i doktor Yutang Lin oraz od nauczycieli rdzennych ścieżek duchowych Indian. Zaczęłam eksperymentować z różnymi rodzajami medytacji. Chciałam znaleźć metodę, która byłaby spójna z moją osobowością i mogłaby stać się moją pasją. Wówczas miałabym motywację, aby praktykować stan medytacyjny systematycznie i móc obserwować jego długofalowe efekty. Z perspektywy lat widzę, że wszystkie doświadczenia składały się w jedną spójną całość. Ich wspólnym mianownikiem były Kroniki Akaszy. One są filarem powstania ninejszej książki. Ten Duchowy Pamiętnik to przestrzeń, poprzez którą chcę przekazać Ci inspiracje, jakimi obdarowała mnie Akasza na drodze mojego poszukiwania szczęścia.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.